Albo dobre oceny, albo pozamiatane? No niekoniecznie.

Język polski: mierny
Matematyka: mierny
Fizyka: mierny

Język niemiecki, geografia, biologia, chemia, informatyka: dostateczny.

Matura zdana przeciętnie. Jakoś poszło. Trochę nauczyciele pomogli na ustnym – to też w końcu w ich interesie 😊

I jak te oceny poszły za mną w świat? Wcale. Dzisiaj wykopałem je z kartonu przy okazji zbierania dokumentacji do nostryfikacji swoich uprawnień akademickich i zawodowych. Otwieram trzecią firmę i nikt nie sprawdza co miałem na maturze i co z matmy. Nikt nie kręci nosem. Nikt nawet nie sprawdza, czy kiedykolwiek zdarzyło mi się nie zdać z klasy do klasy. To byłoby równie nieistotne. Mój fart z czasów szkolnych polegał na tym, że nie udało mi się wdrożyć rad i sposobu myślenia ludzi, których życie wyglądało marnie.

Oceny mają wpływ, ale jest on przeszacowany.

Nie znalazłem badań z polskiego podwórka. Natknąłem się natomiast na badanie na populacji norweskich uczniów, zaprezentowane przez Paris School of Economics. Wykazano jednoznacznie współzależność między ocenami szkolnymi a wysokością zarobków. I czy ten wpływ jest znaczący, czy nie, oceń sam/-a: różnica pomiędzy uczniem przeciętnym a wyraźnie dobrym (wyraźnie lepszym niż większość, ale nie topowym – idealnym) to 33% wyższe zarobki po 8 latach od ukończenia szkoły. Podobnie jak różnica pomiędzy uczniem wyraźnie dobrym a topowym: 33%. To nieco uproszczone podejście robię po to, by pokazać siłę ogólnej reguły.

Tak po ludzku: Po 8 latach różnica to 6 000 vs 7 980.

I jest tu kilka ważnych ALE.

To efekt ograniczony do pewnego poziomu i klasycznego rynku pracy. To różnica 6 000 vs 7 980, a nie różnica 6 000 vs 60 000. W przypadku naprawdę wysokich dochodów oceny przestają wiele wyjaśniać.

Jest to efekt występujący w przypadku uczniów, którzy są albo ogólnie dobrzy we wszystkim vs uczniów, którzy są ogólnie słabi we wszystkim.

I uwaga! Jest to czysty wynik mówiący o tym, co by się stało, gdyby ten sam konkretny człowiek miał lepsze lub gorsze oceny, pomijając inne czynniki (wartości, osobowość, środowisko, kompetencje) itd. I w tych innych czynnikach tkwi prawdziwy diabeł i silnik, który robi różnicę. To samo badanie pokazuje, że kiedy nie ograniczymy badania wyłącznie do ocen, tylko zaobserwujemy praktycznie to, co występuje faktycznie na świecie, z całą złożonością czynników wpływających na ludzi i ich wyniki, to siła relacji między ocenami i zarobkami zostaje zredukowana do 9%.

Różnica to 6 000 vs 6 540.

I to jest zupełnie dobrze zaobserwowane i intuicyjne, choć kompletnie w poprzek tego, co wmawia sobie wielu rodziców i uczniów.

Z kolei badanie PIAAC (Programme for the International Assessment of Adult Competencies) – prowadzone cyklicznie przez OECD – mówi, że różnica pomiędzy uczniem przeciętnym a wyraźnie dobrym (ale nie topowym – idealnym) to 18% wyższe zarobki. Również tutaj nie dotyczy to zarobków naprawdę wysokich. W takich przypadkach oceny przestają wyjaśniać. Poza tym to, że coś współwystępuje nie oznacza, że jedno jest przyczyną drugiego, a po drugie to są badania populacyjne, tzn. fajne do badań naukowych, już nie tak fajne do zwiastowania losu konkretnego Maćka, Zosi albo Krzyśka ich ocenami. Bo to może spowodować więcej krzywdy niż pożytku. Przeciętne oceny w szkole mogą oznaczać finansową i życiową przeciętność. I mogą nie oznaczać. I mogą oznaczać coś zupełnie odwrotnego.

Oceny szkolne nie są dobrym predyktorem. Mogą za to być niezłym świadectwem cech osobowości, temperamentu i środowiska, które za nimi stoją. Oceny są znacznie lepszym obrazem cech, uwarunkowań, kompetencji psychologicznych i ustawień mentalnych, niż zwiastunem przyszłości.

Lepiej położyć nacisk na to pierwsze, niż na to drugie. Znacznie ważniejsza jest Twoja postawa niż Twoja ocena.

Pod wpisem  umieszczam kilka linków do ciekawych badań dotyczących zależności między ocenami szkolnymi i zarobkami.

Skoro jesteś w tym miejscu tekstu, to może ucieszyć Cię ta zapowiedź: Już niedługo rusza trening przewagi psychologicznej. Będzie to cykl treningowy dla osób, które chcą dla siebie jednej lub więcej z poniższych rzeczy: zmiany, lepszych relacji, wyższych zarobków, realizacji ważnego osobistego projektu (przejście na własną działalność, nauczenie się wreszcie języka, emigracja, rozpoczęcie aktywnego trybu życia i dbanie o zdrowie, przygotowanie się do osobistego lub zawodowego wyzwania itd.,), chcą wreszcie zrobić to, o czym już długo myślą, ale to się nie dzieje. Będziemy trenować te kompetencje, których nie uczy się w szkole, a które okazują się skuteczne i dobroczynne dla zdrowia, zarobków, relacji i wolności osobistej: m.in. samokontrolę i samoregulację, tolerancję niepewności, odporność na presję społeczną, elastyczność, koncentrację, przyjmowanie długoterminowej perspektywy, asertywność i nie tylko. To są kompetencje, które decydują o jakości życia ludzi.

To będzie trening z mnóstwem aktywności i praktycznych ćwiczeń, do robienia między spotkaniami. Głównym celem będzie wytrenowanie, wykształcenie nowych sposobów działania i bycia, a nie tylko zdobycie o nich wiedzy i ich przedyskutowanie. Przygotuj się więc na własny wysiłek i zmianę, a nie tylko nową wiedzę, ponieważ będziesz trenować inny, nowy sposób działania.

Więcej informacji wkrótce!

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19254083/

https://www.hbs.edu/ris/Publication%20Files/KKX-Personality-Review_RIS_5ea5da25-c8ab-41d2-90ee-e30b3d5b071c.pdf

https://members.bestbusinesscoach.ca/wp-content/uploads/2022/11/Personality-aspects-of-entrepreneurship-A-look-at-five-meta-analyses.pdf

https://www.researchgate.net/publication/247570087_The_Relationship_of_Personality_to_Entrepreneurial_Intentions_and_Performance_A_Meta-Analytic_Review

https://www.oecd.org/en/topics/sub-issues/earnings-by-educational-attainment.html

https://extranet.parisschoolofeconomics.eu/docs/maurin-eric/the_long_run_effect_of_high_school_gpa-%282%29.pdf

https://www.hbs.edu/ris/Publication%20Files/18-047_b0074a64-5428-479b-8c83-16f2a0e97eb6.pdf

https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0014292114001433?utm