W tytule tego wpisu zawiera się ogromna mentalna różnica między ludźmi, która wpływa na ich osiągnięcia, jakość życia i poczucie szczęścia. Znajomość tej różnicy w podejściach świadomie wykorzystuję pracując z ludźmi w coachingu i w terapii. Tę różnicę i jej wpływ na zdrowie psychiczne i jakość życia potwierdzają też setki rzetelnych badań populacyjnych z dziedziny psychologii osiągnięć i psychologii szczęścia.
W obliczu celu, aspiracji, wyzwania, decyzji, czy też w ogólnym podejściu do swojego życia, możesz zadawać sobie pytanie: „Czego chcę uniknąć?” lub „Co chcę stworzyć?”. Ta różnica ma na ludzi, moich klientów i na Ciebie wpływ fundamentalny. Jeszcze nie tak dawno życzyliśmy sobie na Nowy Rok różnych rzeczy. Pewnie zdrowia, pewnie pieniędzy, pewnie miłości, pewnie sukcesów, itd. To bardzo ładne życzenia, posługujące się językiem wartości. Problem z nimi polega jednak na tym, że są zbyt abstrakcyjne, żeby coś z nimi zrobić. Bo o ile wartości są bardzo ogólne, to już zachowania są konkretne i namacalne. Chodzi o to, żeby zamiast życzyć sobie lub innym zdrowia (no fajnie), życzyć sobie lub innym godziny spaceru co drugi dzień, rezygnacji z Maczka i zamianę browarku na wodę mineralną codziennie. Żeby zamiast pieniędzy, życzyć sobie spędzenia choćby kilku godzin w tygodniu na nauce języka obcego, który jest umiejętnością, za którą rynek płaci, albo poświęcenia kilku godzin tygodniowo na realizację planu marketingowego, odbudowywanie kontaktów itd. W przeciwnym razie pozostaniesz w sferze życzeń, podczas gdy ktoś inny będzie w sferze robienia. Innymi słowy Ty chcesz swoich wartości, a ktoś inny je robi.
Różnica tkwi w tym, że grupa ludzi, która swoje wartości „robi”, świadomie tworząc swoje życia i osiągnięcia, zadaje sobie pytanie „co chcę stworzyć”. Wiedząc to, tworzą, odnosząc z tego tytułu korzyści (które nie zawsze są szybkie, a nawet nie są pewne) i prawie zawsze ponosząc koszty, w postaci stresu, wysiłku, lęku, niekiedy wstydu, od czasu do czasu odrzucenia itd. To dla nich naturalne odczucia, które po drodze mają prawo się pojawić. Akceptują je – zarówno to, że są, jak i to, że są nieprzyjemne. Z kolei druga grupa zadaje sobie pytanie: „czego chcę uniknąć?”. Wiadomo, że nie chcą uniknąć własnego sukcesu i szczęścia 😉 Chcą za to bardzo uniknąć wspomnianych wcześniej stresu, wysiłku, lęku, niekiedy wstydu lub od czasu do czasu odrzucenia itd. Nie chcą ich i nie akceptują ich ani w swoim emocjonalnym krajobrazie, ani na liście potencjalnych doświadczeń. Uciekają zatem za wszelką cenę od ich odczuwania, poddając własne aspiracje, marzenia i wartości, podczas gdy pierwsza grupa traktuje je, jako immanentną część ludzkiego doświadczenia. Życie zgodne z własnymi wartościami, a nawet życie po prostu pełnią, którego tak wiele osób deklaratywnie pragnie, oznacza pełne spektrum emocji i doświadczeń, a nie tylko te wybrane fajne. Dlatego tak chętnie w pracy odwołuję się do emocji, oswajam je i uczę ich akceptacji, oraz do wartości, które po prostu wyznaczają Ci kierunek.
Kiedy Twoje wartości nie znajdują uhonorowania w Twoich codziennych, nawet drobnych zachowaniach, to zmierzasz donikąd i zdajesz się na fart. Zajadasz Maczka, pragnąć dla siebie zdrowia, oglądasz śmieszne kotki na TikToku pragnąć pieniędzy i prowadzenia biznesu, zdradzasz żonę lub męża pragnąć rodziny i bezpieczeństwa. Po czym poznać, że zmierzasz donikąd, nie czekając 5-10 lat na niezadowalający stan Twojej rzeczywistości i nie znajdując się w punkcie, z którego już trudno zawrócić? 😉 Na szczęście są znacznie wcześniejsze sygnały. Brak zgodności między Twoimi działaniami/wyborami/czynnościami, a ważnymi dla Ciebie wartościami, najczęściej manifestują się w następujących życiowych stanach:
Ciągłe poczucie niezadowolenia
– Czujesz, że coś „jest nie tak” w Twoim życiu, nawet jeśli teoretycznie wszystko wygląda dobrze.
– Osiągnięcia lub sukcesy nie przynoszą satysfakcji.
– Masz wrażenie, że brakuje głębszego sensu w Twoich działaniach.
Brak zaangażowania i motywacji
– Często odkładasz rzeczy na później, szczególnie te, które powinny być dla Ciebie ważne.
– Zmuszasz się do realizacji codziennych obowiązków, które wydają się puste lub mechaniczne.
Wewnętrzny konflikt
– Odczuwasz napięcie, złość lub smutek, gdy musisz podejmować decyzje.
– Pojawiają się myśli typu: „Dlaczego robię to, co robię?” albo „Czy to naprawdę ma sens?”.
Powtarzające się problemy w relacjach
– Konflikty z innymi ludźmi mogą wynikać z braku autentyczności w relacjach.
– Czujesz, że udajesz lub podporządkowujesz się, aby spełnić oczekiwania innych.
Unikanie refleksji
– Niechętnie myślisz o tym, kim jesteś i czego chcesz od życia, bo te myśli mogą być niekomfortowe.
– Unikasz rozmów na tematy, które wymagają głębszej analizy Twoich przekonań i wyborów.
Brak spójności między słowami a czynami
– Mówisz, że coś jest dla Ciebie ważne, ale Twoje działania temu przeczą (np. zdrowie, rodzina, rozwój osobisty).
Wyczerpanie emocjonalne
– Czujesz się emocjonalnie wypalona/-y, jakby życie było ciągłą walką, a nie naturalnym procesem.
Brak czasu na rzeczy, które naprawdę kochasz
– Twoja codzienność jest wypełniona zadaniami, które nie są związane z Twoimi prawdziwymi pasjami czy wartościami.
Wrażenie „życia nie swoim życiem”
– Masz poczucie, że decyzje, które podejmujesz, są bardziej wynikiem presji społecznej, oczekiwań innych czy nawyków, niż Twoich własnych wyborów.
Jeśli coś z powyższej listy opisuje Twoją sytuację, to może być najwyższa pora, by przyjrzeć się temu, czy znasz, rozumiesz i jak honorujesz swoje osobiste wartości na co dzień. Dobrym początkiem może okazać się następujące ćwiczenie.
Przygotuj sobie kartkę i coś do pisania.
W materiałach do pobrania tutaj, znajdziesz listę ponad 100 wartości.
A tutaj możesz pobrać arkusz, który pomoże Ci w ćwiczeniu.
Wybierz i zaznacz (lub zapisz na kartce) 15 tych wartości, które uważasz za najważniejsze dla Ciebie. Nie spędzaj nad tym kawałkiem ćwiczenia zbyt dużo czasu i nie zastanawiaj się zbyt długo.
Gdy skończysz, zastanów się spokojnie i wykreśl 5, aby zostało Ci 10 ważnych dla Ciebie wartości.
Teraz, spośród tej 10-tki zapisz wyłącznie 5 absolutnie najważniejszych i/lub priorytetowych. Jeśli to trudne, wypisz te, którymi chcesz się priorytetowo zająć w ciągu najbliższego miesiąca. Zapisz je.
Teraz obok każdej z nich zapisz, jak dużo czasu spędziłaś/-eś nad każdą z nich w ciągu ostatnich 10 dni. W minutach lub godzinach.
Jeśli dostrzegasz niespójność w tym ćwiczeniu (np. to, co najważniejsze zajmuje mało czasu, to może powodować, że nie zmierzasz w stronę, w którą chcesz zmierzać i może być to powód, z którego doświadczasz opisanych w artykule powyżej symptomów.).
Przyjrzyj się ostatniemu tygodniowi. Zapisz możliwie wszystko, co robiłaś/-eś, każdą czynność jedną pod drugą. Następnie każdej czynności przypisz wartość, której ta czynność służyła. Przy czynności praca być może wartość, którą w ten sposób honorowałaś/-eś było bezpieczeństwo. Przy oglądaniu TikToka, może chodziło o rozrywkę, przy nauce języka może chodziło Ci o kompetencje, albo o rozwój? Zobacz, czego FAKTYCZNIE było najwięcej i porównaj ze swoją listą TOP 5.
Jeśli nie wiesz, ile czasu poświęcałeś na każdą z tych wartości, pora zrobić audyt i notować od teraz przez tydzień 😊 Zachęcam Cię wtedy do wykonania jeszcze jednego, dodatkowego ćwiczenia.
Miej stale pod ręką kartkę i długopis. Zapisuj uczciwie przed sobą wszystko co robisz wraz z czasem trwania (np. od 09:35 do 10:10). I dopiero na podstawie takiej listy sprawdź jakie wartości faktycznie honorujesz – z pełnej listy wartości, bo prawdopodobnie są tam inne, niż z Twojego TOP 5.
I na koniec. Sprawdź z jakimi emocjami lub doświadczeniami mogą wiązać się czynności, zachowania i zadania które potrzebujesz podjąć, by żyć w zgodzie z własnymi wartościami i kreując własne życie według nich. Jakie do doświadczenia? Jakie wiążą się z nimi emocje? Nazwij je. Czy jesteś gotowa/-y je przeżyć? Czy widzisz, że to nie tylko uczucia fajne, miłe i przyjemne?
I tu chcę Cię znowu na chwilkę przytrzymać w fundamentalnym pytaniu, którym zaczęła się ta seria ćwiczeń:
Czego chcesz unikać?
A może chcesz coś stworzyć?
Uważnie. Odważnie. Rozważnie.
Moi klienci już wiedzą, że nie proponuję nikomu żadnych ćwiczeń, których sam nie robię. Wiedzą też, że zmiana jest możliwa, bo widzą i odczuwają efekty swojej – bywa, że trudnej – pracy.
W tej chwili nad zmianą bazując stricte na wartościach pracuję z około 7 osobami. Zapraszam Cię do rzetelnej i skutecznej pracy. Na chwilę pisania tego artykułu czas oczekiwania na rozpoczęcie procesu zmiany (spotkania w formule online) to 3 tygodnie.
Adam
Fot.: Daoudi Aissa
